wtorek, 18 lutego 2014

Dzisiaj wstawało mi się ciężko ,jeszcze człowiek by pospał,ale syna do szkoły muszę wyprawić,no i bułeczki z rana trzeba było mu upiec,bo on lubi takie jeszcze cieplutkie.
Wczorajszy dzień spędziłam w kuchni,ale pogoda była piękna od rana słońce świeciło tak jakby była już wiosna,zrobiłam obejście po ogrodzie i moja wierzba Iwa bazie puszcza,liliowce też zaczynają już wyłazić spod ziemi,a tak w ogóle nic ciekawego się nie działo.Czekam,czekam z nie cierpliwością na wiosnę żeby własnie zacząć prace ogródkowe,i remontowe.Posadziłam wczoraj śliwy, mam nadzieje że nic im nie będzie i się przyjmą.
Niedługo nam się rodzina kocia powiększy....mamy dwa koty kocura i kotkę,oraz królika miniaturkę zyzia,ostatnio się zastanawiam czy nie zając się hodowlą króliczków,mój na razie ma 3 miesiące.Planujemy tej wiosny zrobić stajenki i nabyć kozy mleczne żeby mieć mleko i wyrabiać swoje sery(wiedzę na ten temat już zgłębiam),a moim wielkim marzeniem jest posiadanie konia ale z tym to poczekam do lata trzeba do tego solidnie się przygotować,a puki co jeżdżę niedaleko do stajni i tam  czyszczę i opiekuję się końmi po prostu to kocham,oczywiście także uczę się jazdy konnej,mąż się śmieje że mogłabym pracować jako koniuszy,bo serce mnie boli jak  jadę już do domu.Oczywiście będziemy także posiadać ptactwo,jeszcze nie wiemy jakie ,ale kury to na pewno nie ma to jak swoje jajeczka.
Dzisiejsze poranne bułeczki ,grahamki zawinięte jak rogaliki ze słonecznikiem i siemieniem lnianym
pycha właśnie wcinam z powidłami.
Wczoraj upiekłam także chleb mieszany na zakwasie,troszkę przepis zmodyfikowałam i nie wiedziałam czy wyjdzie,ale super wyszedł jest pyszny,mąż już prawie zjadł tzn.że był dobry.
chlebek także jest ze słonecznikiem i siemieniem lnianym,miał rosnac 3-4 godziny a czekałam 7 godzin,ale wyszedł jest super.
Dzisiaj mąż jest w domu więc będziemy wozi nawóz pod namiot który powstaje i już nie mogę się doczekać kiedy tam będą rosły pomidory,papryka,dynia,fasolka,obok namiotu tez będą warzywa marchew ,pietruszka i takie tam inne a i mój ulubiony szpinak,nie ma to jak własne warzywa a potem z nich przetwory.Pogoda coś nie taka zrobiło się pochmurno i wieje wiatr.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz